|
wtorek, 09 lutego 2010
tak, tak nadchodzi wiosna, bo o 17:10 jest już tylko szaro, a nie ciemno za oknem. Wiosna wiosna przyjdź już co :) do posłuchania - polecam :) A u nas .. dzieci szykują się na jutrzejszy bal w szkole, ja pracuję, J pracuje .. Babcia leci na króciutkie wakacje. A to, że śnieg nie topnieje.. no cóż .. oby go już więcej nie było :) edit: przemyślenia takie z ostatniej chwili :) Znalazłam na blogu Miejsko - Wiejskim link do pewnego artykułu i tak na szybko przeleciałam go wzrokiem, wysłałam koleżance i .. cisza. Aż po chwili naszła mnie refleksja, że chciałabym raz w tygodniu zrobić coś dla siebie ( tak wiem chodzę na fitness ) ale nie o to mi chodzi. Chodzi mi o zajęcie się tym co po głowie mi chodzi, czyli szycie, decoupage, a może jeszcze coś innego kolejnego ? Czy znajdę czas ? czy dane mi to będzie ? czy będę potrafiła .. nie wiem, ale mam nadzieję, że w tym roku (!) uda mi się spróbować. Potrzymacie kciuki ;) a Wy jakie macie pomysły w tym temacie ?
piątek, 05 lutego 2010
Kolejny, a pierwszy tydzień lutego. Dzieci wróciły do szkoły, ja staram się pracować najlepiej jak potrafię, ale dużo jeszcze przede mną ...to fakt. Kasia miała urodziny - więc jeszcze raz sto lat, sto lat i żeby to najbliższe marzenie szybko się spełniło. A u nas zima w pełni, za oknem dzisiaj piękne słońce i proszę niech będzie tak i jutro, bo czeka nas " nalot " kilkorga dzieci z klas Karoliny i Michała :) pole przed sobą mamy to trza je wykorzystać :) Chcemy zrobić zimowe ognisko i ziemniaki z kopy śniegu pieczone. To wszystko przed nami, a Wam życzymy dobrego weekendu. Kilka fotek ![]() na górze karmnik dla ptaszków - pomysł Babci - jeden wieszka przecięty na pół i zespolone gwoździem wiszący na gałęzi, tak, że kot dojść do niego nie mogą, a psy nie doskoczą. A na dole Misiek ze swoim bałwanem ogrodnikiem :)
sobota, 30 stycznia 2010
Koło 15:30 wsiedliśmy w autko i pognaliśmy do miasta Kraka na przedpremierowy pokaz Malutkiej Czarownicy w Teatrze Groteska. Droga minęła szybciutko i zjawiliśmy się w Teatrze przed czasem i jakież było zaskoczenie dzieci, że w Teatrze kawiarenka zamknięta. Nie tylko moje dzieci były tym faktem zaskoczone.. no cóż .. to tylko pokaz przedpremierowy... trudno. Oglądnęliśmy bardzo fajne przedstawienie i wychodząc zobaczyliśmy otwierające się drzwi do .. kawiarenki i wszystkie dzieci pobiegły i okazało się, że po takim przedstawieniu na widzów czeka .. poczęstunek :):) I słychać było rozmowy między rodzicami, którzy zdziwieni byli faktem, że to się dzieciom podoba :):) A po drodze do kina idąc minęliśmy sklepik malutki z warzywami, gdzie drewienka na podpałkę do pieców i kominków sprzedają :) kto by pomyślał .. w centrum Krakowa :) A tu Karolina na zdjęciach z postaciami z bajek w teatrze:) i przy drewienkach :) ![]() ps. przed chwilą w tvn-ie podano, że taka pogoda będzie do .. końca marca .. wrrrrr....
czwartek, 28 stycznia 2010
Migiem słów kilka :) czyli dzieci śpią, ja zabieram się do pracy, w kominku ogień szaleje, a za oknem śnieg nowy puszysty ale wiatr do niego dołączył ..brrr.. miłego dnia :) ps. a w domu od kilku dni pachnie chlebem :) szczegóły na kulinarnym naszym blogu. i kilka zdjęć dorzucam :) ![]()
poniedziałek, 25 stycznia 2010
co pozytywnego w domu można zrobić podczas mrozów :) rozmrozić lodówkę, zamrażarkę :) ha ! czy ktoś ma jeszcze jakiś pomysł ?
takie urządzenia można znaleźć w 10 miejscach na ulicach . ![]() czyli koksowniki .. i trzeba było zrobić pamiątkowe zdjęcie :) Temperatura - 15,4 C. Teraz 6:40 rano za oknem u nas -19C.
piątek, 22 stycznia 2010
Nasz blog kulinarny domowy, a dokładniej jeden z wpisów został zauważony przez redakcję Gazeta.pl i został umieszczony na stronie głównej i szczerze powiem, że miłe to uczucie :):) ![]()
czwartek, 21 stycznia 2010
tak, tak zima trzyma na całe szczęście u nas nie ma wielkich mrozów, jeśli nie liczyć dzisiejszego - 10C. Śniegu jest od metra i trochę wszystko dookoła zasypane, dzieci szaleją na sankach, matka z łopatą odśnieża, ojciec w pracy. Ranki jeszcze ciemne, ale teraz jeszcze jest w miarę jasno a jest już 16:30. W piekarniku pieką się bezy.Psy i koty wygrzewają się w okolicy kominka. I tyle co u nas słychać w sumie i dobrze, niech będzie spokojnie :) A i jeszcze skończyłam czytać książkę o Toskanii i brak mi jej, więc zaczytuję się w blogu. I może odważę się zrobić świeczki domowym sposobem, może wrócę do decoupag'u .. kto wie, kto wie.. miłego wieczoru wam życzę :) u.
niedziela, 17 stycznia 2010
czyli ferie zimowe zaczęły się i dzieci wraz z J. poszły dzisiaj do lasu na spacer i o to zdjęcia :) ![]()
środa, 13 stycznia 2010
czyli nasz domowy blog kulinarny bierze udział w tej akcji :) szczegóły na naszym blogu Smaczliwkowo za wszystkie głosy z góry dziękuję :):) |
Ostatnie notki
Zakładki:
Aaa.. Poznań
Czytam
Fora
Gdzie bywam
Jedzeniowo
Okolice
Podróże
Polecam
Pomóż
Słucham
Zdjęciowo
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||